Kocham Cię tak bardzo, że nie zawaham się na Tobie zemścić

Miłość, to uczucie, które łączy dwoje ludzi na tyle silnie, że nie wyobrażają sobie życia bez siebie. Podświadomie wiedzą, że do każdego należy obrona drugiej osoby, niezależnie od okoliczności, czy tego, kto ma rację. Niestety ten cudowny stan uwielbienia trwa do momentu, kiedy w związku nie pojawi się paskudne słowo na „z”. Zdrada, to główny powód zemsty w związkach. Księgarnie aż uginają się od czasopism i poradników, które podpowiadają zranionym jak się zemścić. Czy jest to jednak konieczne? Jakie są „najpopularniejsze” sposoby na zemstę?

Wiadomość o zdradzie zawsze jest szokiem – na początku nie przyjmujemy tego do wiadomości, przecież nie mogła się jej dopuścić ukochana przez nas osoba, przecież takie sytuacje znane nam są jedynie z tanich komedii czy też tragikomedii romantycznych. Etap szukania winy u siebie za czyny naszego partnera może trwać długo, jednak równie dobrze może się szybko skończyć. Zaraz po nim pojawia się złość, a wraz z nią chęć zemsty. Dla jednym to lek na całe zło, możliwość zapomnienia, ulgi, dla innych, zemsta wynika tylko z chęci satysfakcji, odpłacenia się pięknym za nadobne. Jakie są najczęstsze sposoby na wymierzanie kary temu, kto zdradził?

Zemsta – najczęstsze zachowania zranionych partnerów

Upublicznienie zdrady. Mimo iż na początku może pojawić się wstyd, szukanie winy u siebie, wmawianie sobie, że na czole mamy napisane „rogacz”, to im dalej, tym częściej pojawia się żądza upublicznienia tego faktu. Wspomnienie o zdradzie partnera w gronie rodzinnym lub znajomych, o ile związek się jeszcze nie rozpadł, to bardzo zmyślna kara. Typowe jest również „wyciąganie brudów”, czyli wspominanie o zdradzie po latach, mimo że rany zdążyło się już zabliźnić, a ta została wybaczona.

Zakazanie kontaktu z dziećmi. Jeśli partnerów oprócz związku, łączyły również dzieci, osoba zraniona może zakazać kontaktu z nimi. Dla zdradzającego jest to często najwyższy wymiar kary. Brak kontaktu z ojcem czy matką niekorzystnie wpływa również na rozwój dzieci, zwłaszcza, jeśli te są okłamywane. „Tatuś wyjechał” lub „mamusia znalazła sobie innego pana” to argumenty, które na długo zapadają dzieciom w pamięci, mimo że niewiele z nich rozumieją. Dzieci mają prawo do kontaktu z rodzicami niezależnie od tego, jakie są między nimi relacje – należy o tym pamiętać!

Zniszczenie reputacji. Zarówno wśród znajomych, zwłaszcza wspólnych, jak i w pracy. Zdradzeni często dopuszczają się mówienia nieprawdziwych rzeczy, jak również usilnie upubliczniają fakt, jak bardzo zostali zranieni, nawet wśród osób, których to w żaden sposób nie dotyczy. Publiczne napiętnowanie pozwala zdradzonemu przez chwilę poczuć się lepiej, oczywiście ze szkodą dla tego, kto zranił. Zwykle jednak tylko na chwilę.

Odbicie piłeczki. Klasyczna sytuacja, która popycha zdradzonych w ramiona często przypadkowych kochanków. Jest o tyle złą zagrywką, że często po niej pojawiają się wyrzuty sumienia, a „mściwi pokrzywdzeni” dochodzą do wniosku, że nie było warto.

Zemsta – czy warto?

Chyba tylko na pierwszy rzut oka zemsta bywa słodka – przynajmniej tak się mówi. Reguła wzajemności wręcz nakazuje nam czynić drugiemu, co dla nas było złe. Tym samym rozkoszujemy się cierpieniem, mniejszym lub większym naszych ex lub też niedoszłych partnerów. Satysfakcja jednak znika tak szybko, jak się pojawiła. Do naszych umysłów dość brutalnie zaczynają dobijać się wyrzuty sumienia. „Czy dobrze zrobiłem?”, „a może jednak przesadziłam?”. No właśnie, czy warto się mścić na drugiej osobie? Czy nie jest to gorsze od nieumyślnego lub też mniej przemyślanego umyślnego zranienia?

Zemszczę się – och, jak przyjemnie!

Żądza zemsty często sprawia, że trzeźwe, logiczne myślenie schodzi na drugi plan. Mamy tylko jedną wizję – jak tu kogo ukarać. Nie dotyczy to tylko sfery uczuciowej – równie dobrze za skórę może nam zaleźć sprzedawczyni w sklepie osiedlowym, która będzie na tyle niemiła, że nie przyjmie od nas 50-złotowego banknotu, tłumacząc się tym, że nie ma nam z czego wydać. Opętani żądzą zemsty, następnym razem przyniesiemy jej to samo 50 złotych, tyle że w dwudziestogroszówkach. Czujemy się usatysfakcjonowani, choć bardzo często, a i w tym przypadku „kara”, jaką wymierzyliśmy drugiej osobie była o wiele wyższa od powodu, dla którego się jej dopuściliśmy. Tak samo jest w miłości – tyle razy słyszy się o krwawych zemstach z powodu zdrady czy kłamstwa.

Dlaczego nie warto tego robić?

Tak, jak zostało to wcześniej wspomniane, kiedy się mścimy, nie myślimy zbyt racjonalnie. Krótko po fakcie uświadamiamy sobie, że tak naprawdę satysfakcja była niewspółmierna do tego, jaką krzywdę wyrządziliśmy drugiej osobie. Często pojawiają się pytania, postawione już wyżej – czy aby nie przesadziliśmy, a może skrzywdziliśmy za bardzo. No właśnie, czy można skrzywdzić „za bardzo” albo „za mało”? Czy istnieje jakiś podział na kary, jakie możemy, a jakich nie powinniśmy wymierzać innym?

Mszcząc się musimy również pamiętać, że kij ma dwa końce. Nigdy nie mamy pewności, że skrzywdzona osoba nie odbije piłeczki, prawda? A co, jeśli okaże się, że ma większe „zdolności” od nas?

A może jednak warto…

Zemstę w zwinny sposób można zamienić w rewanż. To tak zwana „lepsza zemsta” – taka, której nie dopuściłby się nasz przeciwnik, bo po prostu nie ma w sobie tyle klasy. Zakładam, że zdecydowanie większą satysfakcję da nam możliwość powiedzenia ostatniego słowa i wyraźnego zatriumfowania, aniżeli cierpienie drugiej strony, choćby nie wiadomo, co ta zrobiła.

Umiejętne odgrywanie się, najczęściej poprzez słowa sprawia, że druga strona ani myśli się rewanżować. Jeśli dojdziemy do perfekcji w „mszczeniu się z klasą”, być może strona przyzna nam rację, być może nawet przeprosi i będzie chciała naprawić relacje między wami.

Tylko ta druga „opcja” jest naprawdę warta uwagi. Często zemsty dopuszczają się ludzie słabsi, wbrew temu, co wpajają nam programy telewizyjne, gdzie super bohaterowie, w imię dobra ludzkości, nie cofną się przed wymierzeniem kary temu, kto chciał jej zagłady. W relacjach międzyludzkich jest podobnie – aby mścić się, trzeba przede wszystkim opanować trudną sztukę dyplomacji.

Copyright Zemsta . Wordpress themes